Z przyjaciółką w potrzebie

11 listopada 2016 autor: Studentka

przemocOstatnio przyszła do mnie przyjaciółka – skarżyła się na męża, przemoc z jego strony. Nie wiedziała, co robić, płakała. Przypomniałam sobie, że znam jednego adwokata i poleciłam go przyjaciółce – to jego strona. Jest to osoba solidna, świetnie znająca przepisy i chętna do pomocy. Załatwiłyśmy sprawę i problem został rozwiązany! Wiem, wiem – nie jest to takie łatwe – jak piszę, bo sprawy będą ciągnęły się za nią jeszcze kawał czasu – nie mówiąc już o tym, że musi dojść do siebie, ale pierwszy krok wykonany. A nawet dwa – bo oczywiście zamieszkała ze mną. Na razie – do póki nie stanie na nogi… nie może przecież wracać do domu – dopóki jest tam ten chamski idiota. Przepraszam za wyrażenia – ale inaczej nie można nazwać faceta – który tak się zachowuje w stosunku do kobiet! Nienawidzę przemocy i jak tylko słyszę, że ktoś się znęca nad innym człowiekiem to dosłownie nóż mi się otwiera w kieszeni… Gdyby mi się trafił taki facet – od razu bym go pogoniła!

  • Możliwość komentowania Z przyjaciółką w potrzebie została wyłączona
  • Kategoria: Bez kategorii

Komentowanie wyłączone.